Wiosenny biwak namiestnictwa

22 marca 2014 roku odbył się biwak namiestnictwa żeńskiego. Miejscem w którym miałyśmy się spotkać był przystanek MPK. Kiedy podjechał autobus każda z nas wzięła swój bagaż i rozpoczęła się podróż do Kwiatkowic.

Po odłożeniu plecaków przebrałyśmy się w mundury i wyszłyśmy na zajęcia z Anią Kobalczyk. Z początku dowiedziałyśmy się co to jest służba i jak ją należycie pełnić, a kolejnym zadaniem było znalezienie swojego pola działania. Podzieliłyśmy się na grupy i wyruszyłyśmy do miasta. Naszym zadaniem była pomoc innym oraz ułożenie harmonogramu.

Jedna z grup udała się do sołtysowej przez co dowiedziała się o historii tego miasteczka. Była również na cmentarzu przez co wypełniła służbę pamięci. Druga odwiedziła kościół i pomagała w uporządkowaniu terenu wokół budynku. Po powrocie podsumowałyśmy nasze zadania i okazało się, że dosyć spora liczba osób nie wierzy w bezinteresowną pomoc jednak są i tacy którzy czują potrzebę odwdzięczenia się za wykonane zadania.  Zarówno pani sołtysowa jak i ksiądz porozmawiali z nami, poczęstowali cukierkami i herbatą.

Po obiedzie rozpoczęły się zajęcia z Anetą Bandel. Miałyśmy okazję dowiedzieć się o różnych osobowościach w zastępie. Jednym z zadań było odegranie roli jakiejś postaci np. perfekcjonistki, lidera itp. Dowiedziałyśmy się w jaki sposób radzić sobie z różnymi zachowaniami podczas zadań zespołowych. Aby dowiedzieć się jakim typem osoby jesteśmy musiałyśmy wypełnić test. Podczas tych zajęć miałyśmy do wykonania kolejne zadanie zespołowe, a mianowicie stworzyłyśmy obrzędowość obozową. Każda z nas miała przyporządkowane konkretne zadania stworzenia stroju, piosenki, okrzyku, gawędy, nazwy zastępu, (projektu) proporca. Motywem przewodnim pierwszej grupy były Smerfy, a drugiej Piraci. Po zakończeniu podsumowałyśmy naszą pracę. Zajęcia przyszporzyły nam wiele emocji i zabawy.

Wieczorem po kolacji odbyły się zajęcia o innych krajach. Prowadzącą była Ania Omiecińska. Będąc w grupach odpowiadałyśmy na pytania z quizu. Niektóre były dosyć proste, jednak nad niektórymi należało się zastanowić. Obejrzałyśmy również filmik który ukazywał nam skautów z innych krajów. To była nasza podstawa do stworzenia własnej koncepcji. Póżniej miałyśmy czas dla siebie. Niektóre z nas w tym czasie grały w gry planszowe, jednak były i takie które wolały gotować a mianowicie ,,tosty portugalskie”.

Kolejnego dnia spakowałyśmy się i rozpoczęła się gra terenowa. Pierwszym zadaniem było przygotowanie jajecznicy na kuchni polowej. Kolejne to skonstruowanie huśtawki z lin i deski. Dalsze punkty były związane z pytaniami i zadaniami dotyczącymi przyrody. Miałyśmy okazję uczestniczyć w grze na orientację. Cała trasa była skierowana w stronę Lutomierska skąd miałyśmy wrócić do Łodzi. Po ukończeniu zadań podsumowałyśmy grę i dojechałyśmy na miejsce pełne nowych doświadczeń.

trop. Dominika Wiśniewska
zastępowa 31 ŁDH

Post Author: Ania Omiecińska

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *